
SpaceX ·
Starlink na pociągach, samolotach a polskie LOT i PKP jak zwykle spią
Na odcinku Bolonia–Mediolan łącze Starlinka na pociągu Italo ciągnęło z prędkością do 192 Mbps. Pociąg jechał 300 km/h. W podziemnej stacji w Bolonii było 11,2 Mbps. Po wyjeździe na otwarty szlak speedtest skoczył najpierw do 137 Mbps, potem do 192.

Il Sole 24 Ore zmierzyło upload po wyjeździe: 8,7 Mbps.

To nie jest sam Starlink, a łącze hybrydowe Starlinka z siecią komórkową. Pod ziemią i w tunelu zostaje 5G. Na otwartym odcinku i tam, gdzie masztów jest mało, wchodzi Starlink.

Dziś zestaw ma 19 z 51 pociągów. Do końca września ma być 27.
Szef Italo, Gianbattista La Rocca, powiedział „Sole”, że do końca roku pokryją 45 z 51 składów, a w marcu skończą resztę. Instalacja kosztowała nieco ponad 10 mln euro (ok. 43 mln zł). Do tego dochodzi kilka milionów euro rocznie za usługę i serwis.

Wcześniejsze próby Italo, jeszcze bez dziennikarzy na pokładzie, dawały ponad 400 Mbps przy 300 km/h.

PKP Intercity też temu się przygląda, a my czekamy na efekty. W polskich liniach lotniczych LOT na razie cisza, a Starlink jest już zainstalowany na ponad 1000 samolotów pasażerskich, wzmacniając ich pozycję rynkową. TVP World napisał 9 września, że polski przewoźnik testował już Starlinka wewnętrznie i szykuje próby z pasażerami. Alan Beroud mówi o kilku dostawcach, nie tylko o SpaceX.




