
SpaceX ·
NASA wsadzi astronautów do Cybertrucka, którego Unia nie chce wpuścić na swoje drogi
Cybertruck z numerem 40 na stanowisku startowym podczas startu Falcona 9 z kapsułą Dragon. Zdjęcie opublikowane 1 października 2026 r. (czasu amerykańskiego) przez oficjalne konto Tesli @cybertruck na X; Tesla nie podała autora ani startu. Materiał prasowy Tesli
Od misji Crew-13 na wypadek awarii na stanowisku startowym na astronautów i obsługę naziemną mają czekać Cybertrucki Tesli, a nie opancerzone wozy MRAP, których NASA używała od lat. Decyzję podjął SpaceX, a NASA razem z firmą uznała, że pojazd spełnia jej wymagania. Jakie dokładnie są to wymagania, agencja nie wyjaśniła. W Unii Europejskiej ten sam samochód wciąż nie ma homologacji i Tesla go tu nie sprzedaje.
Zmianę zapowiedział 3 sierpnia Richard Jones, zastępca dyrektora biura programu komercyjnych lotów załogowych NASA, podczas konferencji prasowej przed misją Crew-13. „Jeśli chodzi o operacje na stanowisku, SpaceX przejdzie na nową, prywatną zdolność ratunkową” – powiedział. Dodał, że firma będzie używać Cybertrucków zamiast wozów MRAP, z których korzystano od wielu lat. „Cybertrucki bardzo sprawnie i szybko wywiozą ich ze strefy zagrożenia wybuchem” – podkreślił. Zapytany o powody, Jones wskazał najpierw prędkość, z jaką Cybertruck opuszcza tę strefę. „Najważniejsze jest jednak to, że znika konflikt wokół tych samych zasobów, czyli wozów MRAP i ludzi, którzy je obsługują. SpaceX idzie w kierunku, w którym może sam zarządzać tymi zasobami” – wyjaśnił. Według serwisu SpacePolicyOnline w lutym SpaceX przygotowywał start Crew-12 w tym samym czasie, gdy NASA szykowała się do próby startu Artemis II, co obciążyło wspólne zespoły ratunkowe.
Jones powiedział też, że nie wie o żadnych przeróbkach Cybertrucków. Pojazdy przeszły jednak serię prób i certyfikację. Sprawdzono, czy da się je uruchomić w rękawicach skafandra i czy astronauta w obszernym skafandrze może z nich sprawnie wysiąść. „Okazało się, że wszystko to już działa” – powiedział Jones. Juliana Scheiman, która odpowiada w SpaceX za programy naukowe NASA i Dragona, dodała, że Cybertrucki „wyglądają też naprawdę fajnie”.
Rzecznik NASA, którego cytował 5 sierpnia Fast Company, zaznaczył, że to SpaceX, a nie agencja, zdecydował o użyciu Cybertrucków. Według rzecznika NASA zachęca firmy obsługujące loty załogowe, by proponowały zamienniki MRAP-ów, jeśli spełniają one wymagania agencji. SpaceX i NASA „oceniły możliwości pojazdu we wszystkich sytuacjach, które mogą wystąpić w razie awarii, i uznały, że Cybertruck spełnia wymagania NASA” – powiedział. Redakcja zwróciła uwagę, że NASA nie podała szczegółów tych wymagań. SpaceX nie odpowiedział na pytania Fast Company.
MRAP to skrót od Mine-Resistant Ambush Protected, czyli wojskowego wozu odpornego na miny i zasadzki. NASA sprowadziła cztery takie pojazdy typu Caiman z magazynu armii amerykańskiej Red River w Teksasie. Pierwszy dotarł do Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego 5 grudnia 2013 r., a według biuletynu NASA armia przekazała je agencji bez opłat. Wozy ważące ok. 18 t mają chronić ludzi przed chemikaliami i odłamkami, które mogłyby lecieć w powietrzu po katastrofie na stanowisku. Zastąpiły transportery M113 z czasów wahadłowców. Podczas prób czasowych w 2015 r. NASA podała, że MRAP jedzie płynnie z prędkością 72–80 km/h. Astronauci mogą w nim przeczekać zagrożenie pod grubym pancerzem albo odjechać poza strefę zagrożenia wybuchem lub na lądowisko śmigłowców, skąd ranny trafiłby do szpitala.
W MRAP-ach dyżuruje zespół ratowniczy Kennedy Space Center, który według NASA działa od czasów programu Apollo i zabezpiecza starty załogowe ze stanowisk LC-39A i LC-39B oraz SLC-40. W razie zagrożenia jedna grupa ratowników wchodzi na wieżę, a druga czeka przy granicy stanowiska na ludzi zjeżdżających systemem ewakuacyjnym. Gdy wszyscy siedzą w wozach, zespół zawozi ich do jednego z punktów segregacji medycznej. W kwietniu 2020 r., przed pierwszym lotem załogowym Dragona, NASA i SpaceX ćwiczyły taką ewakuację na stanowisku LC-39A. Ratownicy znosili wtedy poszkodowanych z poziomu ok. 81 m, ładowali ich do koszy na linach, zjeżdżali na ziemię i przenosili do MRAP-ów czekających przy granicy stanowiska.
Systemy ewakuacji z wieży różnią się w zależności od stanowiska. Według NASA na LC-39A SpaceX używa koszy, które zjeżdżają po linach z wieży na skraj stanowiska. Na SLC-40 na Cape Canaveral Space Force Station zamiast koszy działa rozkładany rękaw ewakuacyjny. Rękaw opuszcza się ze szczytu wieży po zamontowanych wcześniej linach, a SpaceX testował go w 2024 r., gdy przygotowywał to stanowisko do lotów z ludźmi. Na dole ewakuowanych odbiera pojazd, który ma ich jak najszybciej wywieźć poza strefę zagrożenia.
Amerykańska armia w komunikacie dla żołnierzy stacjonujących w Niemczech, wydanym jesienią 2025 r., napisała, że powodem braku unijnej homologacji typu są „poważne zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa biernego”. Według armii ostre krawędzie i sztywne nadwozie ze stali nierdzewnej naruszają unijne normy, które chronią pieszych, rowerzystów i motocyklistów, a w UE pojazdy cięższe niż 3,5 t muszą mieć ogranicznik prędkości. Armia zapytała niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu, czy żołnierze mogą sprowadzać i rejestrować Cybertrucki. Ministerstwo odmówiło i uznało, że auto tak bardzo odbiega od przepisów UE, że nie dostałoby nawet krajowego dopuszczenia jednostkowego. Według instrukcji obsługi Tesli dopuszczalna masa całkowita Cybertrucka wynosi od 3719 do 4159 kg, zależnie od wersji, a w Polsce prawo jazdy kategorii B obejmuje samochody do 3,5 t. Elon Musk w grudniu 2023 r. napisał na X, że Tesla jest „bardzo pewna”, że Cybertruck w przeliczeniu na milę będzie znacznie bezpieczniejszy od innych pickupów, „zarówno dla pasażerów, jak i dla pieszych”. Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Tesli w czerwcu 2024 r. Musk powiedział, że firma zaprojektowała auto pod wymagania Ameryki Północnej, a na rynek europejski czy chiński musiałaby przygotować specjalną wersję ze zmianami w konstrukcji. Dodał, że nie ma to sensu, dopóki produkcja Cybertrucka nie osiągnie dużej skali. Pojedyncze egzemplarze jeżdżą jednak po Europie. W Czechach pierwszy Cybertruck dostał tablice rejestracyjne na początku lipca 2024 r. dzięki krajowej homologacji indywidualnej, która nie wymaga testów zderzeniowych. Właściciel okleił ostre krawędzie czarną taśmą ochronną, jak opisał serwis Aktuálně.cz.
Crew-13 wystartowała 1 października o 11:10 czasu wschodniego (17:10 w Polsce) ze stanowiska SLC-40, jak podają SpaceX i NASA. W sierpniu NASA planowała start na 12 września. Na pokładzie Dragona Grace polecieli Jessica Watkins i Luke Delaney z NASA, Joshua Kutryk z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej i Siergiej Tietieriatnikow z Roskosmosu. Tego samego wieczoru oficjalne konto @cybertruck na X opublikowało zdjęcie Cybertrucka z numerem 40 na stanowisku podczas startu Falcona 9 z kapsułą Dragon. Tesla nie podała, przy którym starcie zrobiono to zdjęcie. Elon Musk udostępnił wpis o Cybertruckach przy startach z komentarzem „To naprawdę fajne”. Przebieg misji Crew-13 i pozostałych startów SpaceX z tego tygodnia opisaliśmy w tekście o tym, jak SpaceX w jednym tygodniu wystrzelił wszystkie trzy swoje rakiety, a plan na 1 października w tekście o trzech startach w dniu premiery Roadstera.
← Wszystkie wpisy


