Musk i Huang w Białym Domu wskazują prąd jako główne ograniczenie rozwoju SI

xAI ·

Musk i Huang w Białym Domu wskazują prąd jako główne ograniczenie rozwoju SI

Tom Brown, Elon Musk, Jensen Huang i Gavin Baker na scenie „The Golden Age of AI” w Białym Domu, 29 września 2026 r. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X

Inwestor Gavin Baker z funduszu Atreides Management rozmawiał 29 września w Białym Domu z Elonem Muskiem i Jensenem Huangiem, a w drugiej części dołączył do nich Tom Brown, współzałożyciel Anthropic. Mówili o tym, ile PKB daje każdy gigawat mocy, po co SpaceX chce wynosić obliczenia na orbitę i jak NVIDIA chce pilnować agentów SI. Musk i Huang zdali też relację z deklaracji o bezpieczeństwie, którą tego samego dnia podpisali z Donaldem Trumpem szefowie największych firm technologicznych.

Tego samego dnia Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze „Inaugurating the Era of Super Intelligence”. Nakazuje ono urzędom federalnym zastąpić w oficjalnej komunikacji określenie „Artificial Intelligence” (AI) terminem „Super Intelligence” (SI), co opisuje też nota informacyjna Białego Domu. Dlatego rozmówcy mówili o „superinteligencji”. Szef NVIDIA zaczął od podstaw. Według niego nowy sposób liczenia, w którym komputer generuje odpowiedzi zamiast wyszukiwać zapisane informacje, wymaga przede wszystkim energii, a dopiero na niej powstają kolejne warstwy: grunt, budynki, infrastruktura, układy scalone i algorytmy. Huang uważa, że Stany Zjednoczone należą do światowej czołówki w projektowaniu chipów i algorytmów, więc muszą przede wszystkim pilnować, żeby nic nie blokowało wytwarzania i przesyłu prądu. Dodał, że centra danych powstają tak szybko, że branża musi lepiej współpracować z lokalnymi społecznościami i dać im udział w korzyściach.

Musk ocenił, że Amerykanie wygrywają dziś we wszystkim, co cyfrowe i intelektualne, ale w dłuższym okresie zdecydują dwie rzeczy: czy kraj wytworzy dość energii i czy będzie miał wystarczające moce produkcji układów logicznych i pamięci „w Stanach Zjednoczonych albo w bezpiecznym regionie”. Za największego konkurenta uznał Chiny. „Chiny mają mniej więcej trzy razy większą produkcję energii elektrycznej niż Stany Zjednoczone” – powiedział. Dane nie potwierdzają tej proporcji. Według Global Electricity Review 2026 think tanku Ember zapotrzebowanie Chin na prąd wyniosło w 2025 r. 10 573 TWh, a Stanów Zjednoczonych 4536 TWh. Chiny zużywają więc ok. 2,3 raza więcej energii elektrycznej niż USA i odpowiadają już za jedną trzecią światowego zużycia.

Swoją regułę ekonomiczną Musk wyprowadził z przeciętnego poboru mocy w USA, który szacuje na ok. 500 GW. Wynika to także z danych Ember, bo 4536 TWh rozłożone na wszystkie godziny roku daje średnio ok. 518 GW. Według Muska każde 5 GW stałej, dodatkowej produkcji zwiększa zużycie prądu w kraju o 1 proc., a to przełoży się na mniej więcej 1 proc. wzrostu PKB, bo „inteligencja na wat” stale rośnie. Poprawiają ją zarówno kolejne generacje procesorów graficznych NVIDIA, jak i lepsze algorytmy. „Założę się z każdym, że wzrost zużycia energii o 1 proc. odpowiada mniej więcej wzrostowi PKB o 1 proc.” – powiedział Musk. Dodał, że przy chipach NVIDIA Rubin 10 GW oznaczałoby wzrost PKB o 2 proc. Dla porównania całe krajowe zużycie prądu w Polsce wyniosło w 2025 r. 167,48 TWh według danych PSE, które omówiła Fundacja RT-ON. Przeciętny pobór mocy w naszym kraju to więc ok. 19 GW, a 5 GW, o których mówi Musk, stanowi ponad jedną czwartą tej wartości.

Huang przeliczył to na pieniądze i ocenił, że każdy gigawat mocy obliczeniowej może wytwarzać rocznie ok. 40–50 mld USD produkcji. Rozmówcy od razu to sprawdzili i nie da się jednoznacznie ustalić, kto wypowiedział które zdanie. Padło, że 1 proc. PKB Stanów Zjednoczonych to ok. 300 mld USD (ok. 1,16 bln zł). Skoro 5 GW ma dawać 1 proc. PKB, to jeden gigawat odpowiada ok. 60 mld USD rocznie, czyli nieco więcej, niż zakładał Huang. Musk dodał, że ta wartość będzie z roku na rok wyraźnie rosła.

Z tego rachunku Musk wyprowadził plan SpaceX. Firma szuka dostępu do znacznie większej ilości energii, niż da się pozyskać na Ziemi, dlatego według niego obliczenia na orbicie „będą bardzo ważne”. SpaceX razem z Teslą chce produkować 200 GW paneli słonecznych rocznie. W kosmosie panel daje moc nominalną albo wyższą, a na Ziemi od jednej piątej do jednej ósmej tej mocy i do tego wymaga ogromnych baterii. „W kosmosie praktycznie zawsze świeci słońce” – powiedział Musk. Jego zdaniem to dobry moment na takie projekty, bo zwrot z systemów obliczeniowych SI jest tak wysoki, że koszt startów, choć nadal wysoki, staje się do udźwignięcia. Musk przypomniał, że podobnie myśli Google. Firma w ramach Project Suncatcher wynosi na orbitę prototypowego satelitę, który ma sprawdzić, czy jej układy do obliczeń SI wytrzymają promieniowanie, drgania i chłodzenie w warunkach kosmicznych. Wspomniał też o procesorze H100 wyniesionym w kosmos. Chodzi o satelitę Starcloud-1, który w listopadzie 2025 r. wyniósł na orbitę pierwszy procesor graficzny NVIDIA H100.

Elon Musk podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X
Elon Musk podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X

Baker zapytał Muska o poniedziałkowy lot Starshipa. 14. lot testowy wystartował ze Starbase 28 września o 14:48 czasu polskiego. Według SpaceX był to pierwszy lot Starshipa na orbitę i pierwszy z użytecznym ładunkiem. Statek wypuścił 26 satelitów Starlink V3, a zespół nawiązał łączność ze wszystkimi. Każdy satelita V3 dodaje sieci 1 Tb/s przepustowości, więc jeden start dał jej 26 Tb/s, mniej więcej dziesięć razy więcej niż start rakiety Falcon 9 z satelitami V2 mini. SpaceX podaje, że nowe satelity zaczną obsługiwać klientów już kilka tygodni po starcie. Problem z silnikiem podczas wznoszenia sprawił, że zespół skrócił czas pobytu na orbicie. Statek po raz pierwszy wykonał manewr zejścia z orbity i wodował w wyznaczonym miejscu na północnym Pacyfiku. Szczegóły opisaliśmy w tekście o pierwszym orbitalnym locie Starshipa. Musk podkreślił, że rozpiętość skrzydeł satelitów V3 odpowiada rozpiętości Boeinga 737. „To największy ładunek dostarczony na orbitę od czasów Skylab” – dodał. Przewiduje, że Starship „prawdopodobnie w przyszłym roku” będzie latał raz albo dwa razy w tygodniu.

Musk wyjaśnił też, do czego Starship będzie potrzebny w dłuższej perspektywie. Żeby na Księżycu powstało miasto, które będzie się dalej rozwijać samo, trzeba według niego dostarczyć na powierzchnię rzędu miliona ton ładunku, a na Marsa podobną ilość. Poza tym statek ma wynosić na orbitę co najmniej kilkaset gigawatów mocy obliczeniowej SI rocznie. Zaraz potem Musk podał liczbę 200 GW. Tyle rocznie oznaczałoby jego zdaniem wzrost całkowitego zużycia energii w Stanach Zjednoczonych o 40 proc. na rok. Rachunek zgadza się z jego wcześniejszym założeniem, bo 200 GW to 40 proc. z ok. 500 GW. To także ponad dziesięć razy więcej niż przeciętny pobór mocy w Polsce. „Kiedyś może to być terawat. Mówimy o naprawdę dużych masach ładunku” – powiedział Musk.

Huang zaproponował, żeby centra danych nazywać „fabrykami superinteligencji”. „Nazywaliśmy je centrami danych, bo tam przechowujemy dane. Ale to, co teraz budujemy, to prawdziwe fabryki, bo wytwarzają coś o wartości ekonomicznej, a nie tylko to przechowują” – tłumaczył. Taki obiekt ma według niego własne duże źródło zasilania, systemy chłodzenia, sprzęt obliczeniowy i sieciowy. Huang szacuje, że w Stanach Zjednoczonych powstaje od 10 do 20 GW takich mocy rocznie, co tworzy mniej więcej milion miejsc pracy: przy budowie elektrowni i samych obiektów, w budownictwie, przy instalacjach zasilania i chłodzenia oraz dla monterów rurociągów. „Po raz pierwszy od 50 lat reindustrializujemy Stany Zjednoczone i tworzymy mnóstwo miejsc pracy dla robotników” – powiedział. Chce gospodarki, w której obok pracy biurowej jest miejsce na pracę fizyczną i rzemiosło. Dodał, że siły rynkowe już dziś finansują rozwój energetyki. Pieniądze dostają projekty fuzji jądrowej, rozszczepienia, małych i dużych reaktorów, a także dobre pomysły na magazyny energii, więc jego zdaniem przyszłość energetyki da się sfinansować bez rządowych dopłat.

Baker poprosił Muska o ocenę wpływu centrów danych Colossus i Macrohard na okoliczne społeczności. Musk mówi, że skutki gospodarcze są bardzo pozytywne, a w regionie, w którym wcześniej było sporo bezrobocia, dziś brakuje rąk do pracy. „Jest więcej miejsc pracy niż ludzi” – powiedział. Według niego wpływy podatkowe lokalnych władz wyraźnie wzrosły. „Chyba podwoiliśmy ich budżet podatkowy, albo coś w tym rodzaju” – dodał, więc sam przedstawia to jako szacunek. „Robimy drobne, pomocne rzeczy, na przykład zapewniamy dostęp do Starlinka za pół ceny” – mówił dalej. Musk nie wyjaśnił, kogo obejmuje ta zniżka i na jakich warunkach. Firma buduje też zakład recyklingu wody, którego koszt Musk podał na 250 mln USD (ok. 963 mln zł). „Trzeba robić coś dla społeczności, a wtedy ona się odwdzięczy” – stwierdził. Tych danych nie udało się niezależnie zweryfikować.

Baker przypomniał, że NVIDIA ogłosiła w poniedziałek otwarte ramy bezpieczeństwa agentów SI. Huang powiedział, że firma chce rozwijać SI szybko, ale odpowiedzialnie, a agenty trzeba traktować jak nowego pracownika. Dostają określone uprawnienia, narzędzia i dostęp, a potem są stale nadzorowane, zarówno w czasie testów, jak i po wdrożeniu. Pierwszy element to OpenShell. „To w zasadzie przeglądarka dla agentów” – wyjaśnił Huang. Odcina agenta od reszty komputera i daje mu tylko te uprawnienia, które powinien mieć. Drugi element to układ BlueField, który działa poza środowiskiem agenta i przez cały czas obserwuje wszystko, co ten robi. Gdy agent przekroczy nadane zasady, układ zgłasza naruszenie wyżej. Według komunikatu NVIDIA Open Agent Safety Platform łączy otwartoźródłowe środowisko uruchomieniowe OpenShell, które izoluje agenta i egzekwuje, co może on widzieć, robić i do czego mieć dostęp, z projektem referencyjnym Sentry. Sentry działa na jednostkach BlueField-4 DPU, śledzi zachowanie agentów i może odizolować je w ciągu milisekund. Platforma jest zoptymalizowana pod procesory Vera i układy BlueField, ale działa też na innym sprzęcie, a sam OpenShell nie wymaga BlueField-4. Huang porównał to do początków internetu, gdy ludzie bali się kradzieży danych kart kredytowych. Według niego dopiero bezpieczny internet pozwolił wyrosnąć Amazonowi, Netflixowi, Google i X, a z SI jest tak samo. Uważa, że bezpieczeństwo i rozwój technologii to jedno i to samo, tak jak w autopilocie, który jest jednocześnie nowocześniejszy i bezpieczniejszy. Tezy, że więcej możliwości oznacza mniej bezpieczeństwa albo że więcej bezpieczeństwa oznacza pozostanie w tyle, nazwał „fałszywymi wyborami”.

Tom Brown, współzałożyciel Anthropic, podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X
Tom Brown, współzałożyciel Anthropic, podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X

Tom Brown opowiadał o modelu Claude Opus 5.5, który Anthropic udostępnił 22 września. Według Browna model „kontynuuje normalny postęp”, w którym każda kolejna wersja jest trochę inteligentniejsza od poprzedniej. Najbardziej zauważalne ma być to, że Opus 5.5 może przejąć zadania trwające dłużej niż te, które dało się powierzyć wcześniejszym modelom. Mniej widoczną zmianę Brown widzi w tym, że modele będą pisały ogromną ilość oprogramowania. „Wszystkie produkty, z których korzystają ludzie, będą z czasem lepszej jakości i tańsze” – powiedział. Narzędzia, które dotąd tworzyli inżynierowie, mają powstawać przy współpracy ludzi i modeli, które wykonają znacznie więcej pracy inżynierskiej niż było to dotąd możliwe. Anthropic podaje, że Opus 5.5 to pierwszy model z rodziny Claude 5.5 i w większości zadań osiąga poziom modelu Claude Fable 5.1, a jego używanie kosztuje o 40 proc. mniej niż Opusa 5. Przed premierą model sprawdzali zewnętrzni oceniający, w tym Frontier Design i METR. Firma przedstawia go jako pierwszą premierę od czasu, gdy zaapelowała o kontrolowanie tempa rozwoju najbardziej zaawansowanych modeli.

Na pytanie o codzienne korzyści Huang odpowiedział, że używa Claude’a do badań porównawczych. Opisuje wszystkie swoje pytania, na przykład o tempo wzrostu albo zmian w kilku alternatywnych podejściach, i prosi o raport z wykresami. Model przygotowuje go w ok. trzy minuty, a kiedyś Huang poświęcał na taką analizę cztery, sześć albo osiem godzin w weekend. Musk mówił, że SI pomaga ludziom organizować życie i lepiej wykonywać pracę, a wkrótce stanie się niezbędna w życiu zawodowym i prywatnym. Przytoczył historie osób, u których lekarz się pomylił, a SI prawidłowo odczytała zdjęcie rentgenowskie albo wynik rezonansu magnetycznego. „Gdyby nie SI, ci ludzie by zmarli. Słyszałem o wielu takich przypadkach” – powiedział. Nie podał żadnego konkretnego przypadku.

Jensen Huang podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X
Jensen Huang podczas rozmowy w Białym Domu. Kadr z transmisji z Białego Domu, wideo: Sawyer Merritt / X

Baker zapytał też, jak firmy dbają o to, żeby superinteligencja kierowała się amerykańskimi wartościami, takimi jak wolność słowa i przywiązanie do prawdy. Huang odpowiedział, że SI jest narzędziem, a model z własnymi wartościami ma też własny osąd i może zacząć oceniać użytkownika. „To trochę jak nóż do steków. Stek średnio wysmażony kroi idealnie, ale krwistego, który wygląda jak żywe mięso, nagle nie chce kroić” – tłumaczył. Dodał, że nie ma jeszcze pewności, ile osądu takie narzędzia powinny mieć. Jako przykład podał cyberbezpieczeństwo, gdzie działania obrońcy mogą wyglądać jak atak, a SI i tak powinna pomóc obrońcy.

Pod koniec Baker zapytał o spotkanie w Białym Domu. „Podpisaliśmy wspólną deklarację w sprawie bezpieczeństwa SI i myślę, że Biały Dom wkrótce ją opublikuje, o ile jeszcze tego nie zrobił” – powiedział Musk. Według niego firmy uzgodniły wspólny monitoring, specjalne komisje i „ogólnie wzajemne sprawdzanie sobie zadań domowych, co z oczywistych powodów jest dużo lepsze niż ocenianie własnych”. Huang wymienił rygorystyczne kontrole wewnętrzne, jasno udokumentowane procedury, audyt wewnętrzny z procedurą zgłaszania problemów, zewnętrzne audyty prowadzone przez niezależne firmy i dzielenie się dobrymi praktykami w branży. Ocenił, że deklaracja ma realną siłę i powinna stać się standardem dla każdej firmy z branży. Dodał, że to prezydent zebrał wszystkich razem i czuwał nad spotkaniem.

Dokument nosi tytuł „White House Accord on Super Intelligence – Joint Commitment on Frontier Responsibilities”. Na stronach Białego Domu jego tekstu jeszcze nie ma, ale całość opublikował dziennik Washington Examiner. Podpisali go Sundar Pichai (Google), Mark Zuckerberg (Meta), Dario Amodei (Anthropic), Elon Musk jako szef SpaceXAI, Jensen Huang (NVIDIA) i Greg Brockman (OpenAI). Każda firma, która trenuje i wdraża najbardziej zaawansowane modele, ma wprowadzić cztery poziomy kontroli. Pierwszy to wewnętrzne mechanizmy monitorujące możliwości modeli i ich zgodność z założonymi celami podczas trenowania i po wdrożeniu, między innymi pod kątem zagrożeń cybernetycznych, biologicznych i chemicznych oraz tego, czy model nie włamuje się do systemów informatycznych. Drugi to wewnętrzny zespół, który sprawdza, czy kontrole działają, i pilnuje usuwania usterek. Trzeci to niezależny audytor zewnętrzny, a czwarty to niezależny komitet rady dyrektorów, który nadzoruje całość. Firmy mają się regularnie spotykać i wspólnie ustalać standardy. Porozumienie jest dobrowolne i nie przewiduje mechanizmu egzekwowania. Trump nazwał je „moralnie wiążącym”, jak podaje IAPP. W Unii Europejskiej dostawców najsilniejszych modeli ogólnego przeznaczenia od sierpnia 2025 r. obowiązują przepisy AI Act, w tym ocena modeli i zgłaszanie poważnych incydentów. Sygnatariusze amerykańskiej deklaracji piszą, że z czasem może mieć sens zapisanie tych kroków w ustawach lub przepisach.

← Wszystkie wpisy

Komentarze

Zamieszczając komentarz, publikujesz go pod podanym imieniem. Nie prosimy o maila.

Wczytuję…

Czytaj również

Grok Bot będzie wybierał do każdego zadania najlepszy model, także Claude Opus 5.5 od Anthropica

Elon Musk zapowiedział, że Grok Bot będzie korzystał z najlepszego modelu do zadania, także z Claude Opus 5.5, Midjourney i Suno. Bot przeszukuje już X bez konektora, a od sierpnia dostał m.in. Team Boty w Slacku, 1Password, głos, rutyny i dostęp do finansów.

Terafab wylewa fundamenty pół roku po ogłoszeniu, a nasze CPK potrzebowało na to dziewięciu lat

W hrabstwie Grimes w Teksasie większość stóp fundamentowych Terafabu jest już zalana betonem, pół roku po ogłoszeniu projektu. Budowa terminala CPK wciąż czeka na pozwolenie, prawie dziewięć lat po przyjęciu koncepcji.

Colossus 2 dostanie magazyn energii na 3,3 GWh

Przy Colossusie II w Memphis ma stanąć magazyn energii na 3,3 GWh, według SpaceXAI największy w Ameryce podpięty do sieci. Sawyer Merritt przypisuje go Megapackom Tesli.